Obserwatorzy

niedziela, 5 marca 2017

Wyszywamy zaległości

Witam serdecznie:)
Narobiłam sobie zaległości w publikowaniu wpisów i teraz muszę powoli jakoś to nadrobić. Także muszę nadrobić zaglądanie do Waszych kącików internetowych i pooglądać co tam słychać:)
Zacznę od tzw UFO-ków. Nie mam ich dużo ale są rozmiarami duże.
Dzięki zabawie u Tereski - Wyszywamy zaległości zmobilizowałam się i zabrałam za dokończenie obrazu  Lanarte, który sporo czasu sobie poleżakował:(
Haftuję z gotowego zestawu z podmalowanym tłem. Moje wnuczęta jak to zobaczyły, to zapytały mnie, dlaczego wyszywam na brudnym materiale:)

Na takim etapie nastąpiło leżakowanie

A aktualnie jest już tyle, czyli wszystkie kwiaty leżące są skończone:)

Dziękuję, że jeszcze o mnie nie zapomnieliście i zaglądacie tutaj:)
Pozdrawiam cieplutko:)

środa, 15 lutego 2017

Bombki 1

Witam cieplutko:)
Przyszła pora na pierwszą odsłonę bombkowania z raeszką :)
Zapisałam się na "bombkowanie przez cały rok", ponieważ moim wnuczętom ozdób choinkowych nigdy zbyt wiele:) Kanwę plastikową mam, resztki nitek metalizowanych też mam, więc wykorzystam to do końca:)
I tak powstały 3 pierwsze zawieszki bombkowe jako obowiązkowe w tej zabawie.
Dodatkowego hafciku w tym miesiącu nie zrobiłam, bo haftuję również pingwinki na choinkę - może zostanie to zaliczone:)
 Do tych bombek dodałam nitkę złotą i srebrną
 I bombki każda osobno


 A takie niteczki metalizowane jeszcze mam - może przydadzą się do następnych hafcików

Dziękuję za odwiedziny i komentarze:)
Pozdrawiam serdecznie:)

sobota, 11 lutego 2017

wtorek, 7 lutego 2017

Pingwinek 4

Witam cieplutko:)

Kolejny pingwinek:) Jeszcze tylko dwa i Sal u Eleny zaliczony:)

I bez kresek

 Dziękuję za odwiedziny i życzenia zdrowia:)
Powolutku dochodzę do siebie i nabieram sił po tak długim leżeniu i osłabieniu.
Pozdrawiam serdecznie:)


piątek, 3 lutego 2017

Przeczytane - 01.2017


Od 7 dni po raz pierwszy podniosłam się na chwilę z łóżka. Zmogło mnie choróbsko a przez pierwsze trzy dni utrzymywała się temperatura 39 stopni albo i wyższa i żadne leki na obniżenie jej nie skutkowały ani na chwilę. Nawet czytać nie mogłam. Wreszcie dzisiaj poczułam się szczyptę lepiej,bo gorączka spadła.

Wpadam na chwilę aby zameldować co przeczytałam w styczniu i podsumować stronice (razem 988 stron) w wyzwaniu czytelniczym u Ani






Uffffff, ale zmęczyłam się:( Idę dalej leżeć:(

Pozdrawiam serdecznie:)